Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

Wywiad z panią Dorotą Kyzioł - mamą Igora z klasy sportowej, któremu cukrzyca nie przeszkadza w realizacji marzeń

14 listopada obchodzony Światowy Dzień Cukrzycy z tej okazji został przeprowadzony wywiad z panią Dorotą Kyzioł - mamą Igora z klasy sportowej, któremu cukrzyca nie przeszkadza w realizacji marzeń.

Klaudia Delinowska – Kiedy Pani dowiedziała się o chorobie syna?

P. Dorota Kyzioł – Igor miał wówczas 14 miesięcy, przed około 2 tygodnie zauważaliśmy zmianę w zachowaniu syna, stał się apatyczny, większą część czasu siedział, nie chciał się bawić, bardzo dużo pił, miał wypieki na twarzy, choć nie miał gorączki. W tym czasie, a był to lipiec, wybieraliśmy się na urlop za granicę, jednak zachowanie Igora bardzo nas niepokoiło. Zaufany pediatra polecił zrobić badania i po odebraniu wyników natychmiast zostaliśmy skierowani do szpitala, gdzie poinformowano nas, że syn choruje na cukrzycę typu I. Stan Igora określano jako ciężki, poziom cukru był bardzo wysoki.

 

K. D. – Czy choroba przeszkadza w codziennych obowiązkach?

p. D. K. – Igor, z racji tego, że cukrzyca ujawniła się, gdy był jeszcze bardzo mały funkcjonuje jak normalny nastolatek. Chodzi do szkoły, uprawia sport (jest w klasie sportowej, oprócz tego należy do Klubu Zagłębia Lubin). Jedynie co go wyróżnia na tle rówieśników, to konieczność ciągłej kontroli poziomu cukru we krwi, pilnowania stałych pór posiłków, wybierania odpowiednich w danym momencie produktów, które nie będą powodować zbyt dużych wahań poziomu cukru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

K. D. – Z jakimi trudnościami szkolnymi musi zmagać się dziecko chore na cukrzycę?

p. D. K. – Przede wszystkim, zanim wyjdzie się na przerwę między lekcjami, trzeba skontrolować poziom cukru, od tego uzależnione jest, czy może zjeść śniadanie, co wybrać do picia. Czasami przy zbyt niskim poziomie cukru mogą wystąpić problemy podczas zajęć, szczególnie jeśli dochodzi stres, np. podczas sprawdzianu.

 

Paulina Kuklińska – Czy syn może spożywać miód, który jest bardzo słodki?

p. D. K.– Tak, może jeść wszystko, ale musi przed tym zmierzyć poziom cukru. Jeśli w tym momencie stan jest podwyższony, to musi poczekać aż spadnie do bezpiecznej normy. Jeśli zaś poziom cukru we krwi jest zbyt niski, to można sobie nim dość szybko poprawić samopoczucie.

 

P. K.– Jak obniżyć/podwyższyć poziom cukru we krwi?

p. D. K. - Gdy poziom cukru we krwi jest za wysoki, to wskazane jest zwiększyć dawkę insuliny i poruszać się, np. biegać. Jeśli zaś poziom jest za niski, to jak najszybciej wypić coca-colę, zjeść łyżkę miodu, ale to tylko w przypadku, kiedy osoba nie straciła przytomności - jest słaba, ale świadoma. Dzięki temu nie dojdzie do zakrztuszenia się pokarmem. Jeśli osoba chora na cukrzycę zemdleje, to jak najszybciej należy wzywać pogotowie.

 

Nikola Zmarzła – W jaki sposób syn się odżywia?

p. D. K. - Igor je wszystko, ale najpierw musi skontrolować poziom cukru. Nie stroni od słodyczy czy owoców, które także mają dużo cukrów prostych i podnoszą poziom cukru. Dla wyrównania bardzo dużo ćwiczy, trenuje piłkę nożną.

 

N. Z. - Jakiego jedzenia należy unikać podczas tej choroby?

p. D. K. - Bez względu na to, czy ktoś choruje czy nie, powinniśmy odżywiać się zdrowo - unikać tłustych fast foodów, chipsów, słodyczy. W przypadku Igora organizm za każdym razem inaczej reaguje na to samo jedzenie, mimo to, że codziennie spożywa takie samo śniadanie, to poziomy cukru codziennie są inne, dlatego tak ważna jest ciągła samokontrola. Zaobserwowaliśmy, że tosty z roztopionym żółtym serem podnoszą poziom cukru we krwi nawet do 8 godzin, natomiast taka sama kanapka, tylko nie podgrzana, podnosi cukier na ok.2 godziny. To także powód, dla którego powinno się ograniczyć spożywanie wszelakich pizz, tostów czy zapiekanek.

 

N. Z. - W jaki sposób leczy się cukrzycę?

p. D. K. - W cukrzycy typu I, na którą chorują przeważnie dzieci i młodzi ludzie, podaje się insulinę. Nie wynaleziono jeszcze sposobu na całkowite wyleczenie. Insulina musi być podawana ciągle, tak jak dzieje się to w przypadku zdrowych osób, u których zdrowa trzustka reguluje poziom cukru we krwi, wytwarzając insulinę. Igor ma uszkodzone komórki ß trzustki, a co za tym idzie, narząd ten w ogóle nie wytwarza insuliny. Dlatego do ciała Igora jest na stałe podłączona pompa insulinowa, która 24 h/dobę wtłacza do jego krwi insulinę, jest to tzw. baza. Poza bazą, na każdy spożywany posiłek należy podać dodatkową dawkę insuliny, czyli tzw. bolus. To, co Igor je i pije, czy biega, czy przeżywa jakiś stres, ma wpływ na to, jaki jest poziom cukru we krwi. Jeśli poziom wzrasta, należy zwiększyć ilość wtłaczanej insuliny, która ma za zadanie wyrównać poziom do bezpiecznej normy.

 

Dominik Suski – Jaka była Pani reakcja na wieść o chorobie syna?

p. D. K. - Na początku się załamałam, nie wiedziałam co nas czeka, jak będzie wyglądało nasze życie. Jednak w miarę upływu czasu przyzwyczailiśmy się i jesteśmy szczęśliwi, jest to „tylko” cukrzyca, z którą da się normalnie funkcjonować.

 

D.S. - Czy Igor zażywa dużo leków?

p. D. K. - Nie, mimo to, że lekarze straszyli nas obniżoną odpornością, podatnością na infekcje. Okazuje się, że Igor choruje najmniej z całej rodziny. Oprócz zażywania insuliny nie bierze żadnych innych leków.


Monika Przybyła – Czy palenie papierosów ma wpływ na przebieg choroby?

p. D. K. - Oczywiście, nikotyna bardzo podnosi poziom cukru we krwi, obniża funkcjonowanie całego organizmu.

 

M. P. - Dlaczego insuliny nie można podawać w tabletkach?

p. D. K. - Insulina, aby spełniać swoją funkcję, musi dostać się bezpośrednio do krwi.

 

Weronika Drabowicz – Jakie są przyczyny cukrzycy?

p. D. K. - Cukrzyca jest chorobą autoimmunologiczną, znaczy to, że organizm, który miał kontakt z jakimś groźnym wirusem, jak np. ospy, różyczki, tak bardzo się mobilizuje do zwalczania tego wirusa, że uszkadza także swoje własne komórki. W przypadku Igora komórki trzustki - narządu odpowiedzialnego za produkcję insuliny. Igor, co prawda, nie przechodził jako niemowlę żadnych chorób wirusowych, jednak ja, będąc w 6 miesiącu ciąży, zachorowałam na ospę. Mogło się to przyczynić do schorzenia syna, jednak żaden z lekarzy tego nie potwierdził. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, od czego zaczyna się cukrzyca. Część uczonych mówi, że za cukrzycę odpowiedzialne są geny, jednak w naszym przypadku nie ma to potwierdzenia, ponieważ nikt w rodzinie nie chorował na cukrzycę.

 

W. D. - Z czym na co dzień zmaga się cukrzyk?

p. D. K. - Choroba wiąże się z samokontrolą i kontrolą rodziców. Jest to ograniczające o tyle, że w przypadku Igora nie może on sobie jeszcze pozwolić na dłuższe wycieczki, spanie poza domem, pobyt w internacie, jak w przypadku niektórych kolegów z klubu piłkarskiego. Igor wciąż musi być pod naszą kontrolą, nawet w nocy należy mierzyć poziom cukru.

 

W. D. - Jakie typy cukrzycy rozróżniamy?

p. D. K. - Cukrzyca typu I – na którą chorują ludzie młodzi, bardzo często dziecioraz cukrzycę typu II, na nią z kolei chorują przeważnie osoby starsze, często otyłe, prowadzące siedzący tryb życia.

 

W. D. - Jak nazywa się przyrząd służący do pomiaru glukozy we krwi?

p. D. K.- Jest to glukometr.  Podstawowa wersja tego urządzenia zmusza jednak do kilkunastokrotnego nakłuwania palca u dłoni i pobierania w ten sposób kropli krwi, którą umieszcza się w glukometrze i odczytuje wynik. Wiąże się to z bólem. Potrzeba higienicznych warunków do pomiaru, co wymaga czasu, aby się przygotować do kłucia. Igor obecnie korzysta z nowoczesnego systemu pomiaru glukozy jakim jest system FreeStyle Libre – poprzez stałe wkłucie w ramię, które zmieniane jest co dwa tygodnie, może poprzez czytnik w ciągu sekundy zmierzyć poziom cukru.  Natomiast, aby normalnie funkcjonować potrzebna jest także pompa insulinowa, która jest także podłączona na stałe do ciała Igora.

 

W. D. - Jak zapobiegać cukrzycy?

p. D. K. - Jeśli mówimy o cukrzycy na jaką choruje Igor to nie ma żadnego sposobu, aby się ustrzec przed chorobą.  W przypadku cukrzycy typu II ważne jest, aby odpowiednio się odżywiać, prowadzić aktywny tryb życia, nie doprowadzić do otyłości.

 

Oliwia Zabłocka – Jakiej opieki potrzebuje Pani syn ze strony lekarzy i ze strony rodziny?

p. D. K. - Z lekarzami mamy niewiele kontaktu, robimy podstawowe, wymagane badania, ale nic poza tym. Oprócz tego, że zdiagnozowali oni cukrzycę u Igora i podali ogólne, teoretyczne informacje odnośnie choroby, to niewiele wnieśli, aby usprawnić nasze funkcjonowanie. Największą pomoc otrzymaliśmy od rodziców innych chorych dzieci, na forum internetowym (www.diabetica.pl) zrzeszającym rodziny cukrzyków odnajdujemy odpowiedzi na nasze wątpliwości, pytania. Wymieniamy się spostrzeżeniami, nowościami medycznymi usprawniającymi funkcjonowanie itp.

 

Zuzanna Kosakowska – Jak zmieniło się Państwa życie, kiedy dowiedzieli się Państwo o chorobie syna?

p. D. K. - Już samo pojawienie się dziecka odwraca świat do góry nogami, wszystko jest inaczej, a zarazem nic nie jest tak jak było. Trzeba się przystosować do zupełnie nowej sytuacji. Choroba Igora spowodowała dodatkowo, że aby nic złego się nie stało, musimy być ciągle w kontakcie, chociażby telefonicznym, Jeździmy z synem na treningi, mecze, aby kontrolować poziom cukru, w razie konieczności zmienić wkłucie. Wstajemy w nocy, żeby kontrolować poziom cukru.

 

Anna Sawicka – Czy cukrzyca ma wpływ na aktywność fizyczną?

p. D. K. - Raczej aktywność fizyczna ma wpływ na cukrzycę i to bardzo pozytywny wpływ. Ruch jest wręcz wskazany, jednak nie tylko w przypadku cukrzyków, tylko każdego człowieka, który dba o swoje zdrowie.

 

A. S. - Czy trzeba rezygnować ze swoich marzeń?

p. D. K. - Nigdy nie należy rezygnować z marzeń, a już na pewno nie przez cukrzycę. Świetnym przykładem jest piłkarz Nacho Fernandez, który w wieku 12 lat dowiedział się, że ma cukrzycę, a lekarz zasugerował mu pożegnanie z piłką. Na szczęście nie zrezygnował i od czasu diagnozy Nacho Fernandez zaliczył ponad 100 występów w barwach Realu Madryt, wygrał Ligę Mistrzów i zadebiutował w kadrze Hiszpanii. Na naszym krajowym podwórku jest m.in. Michał Jeliński, jeden z wioślarzy, który sięgnął po cztery mistrzostwa świata i olimpijskie złoto w Pekinie.

 

A. S. - Jakie są Państwa największe obawy?

p. D. K. - Jak każdy rodzic martwimy się o swoje dzieci, zarówno o starszego syna, jak i Igora. Chcielibyśmy, aby Igor był świadomy swojej choroby, samodzielnie kontrolował swój stan zdrowia, dokonywał dobrych wyborów, stronił od sytuacji, które mogłyby mu w jakikolwiek sposób zagrażać, dbał o swoje zdrowie.

 

Patrycja Karpowicz – Gdzie rodzice dzieci chorych na cukrzycę powinni szukać wsparcia?

p. D. K. - Z własnego doświadczenia widzimy, że wbrew temu jak powinno być, to niestety nie u lekarzy, służba zdrowia niewiele nam pomogła. Prawdziwe wsparcie otrzymaliśmy od innych rodziców dzieci chorych na cukrzycę. Wspomniane forum internetowe, rozmowy telefoniczne, osobiste spotkania, to daje poczucie, że nie jest się samemu z problemem.

 

P. K. - Co uczniowie i nauczyciele powinni wiedzieć o tej chorobie?

p. D. K. - Przede wszystkim jak reagować w przypadku nagłego spadku lub wzrostu poziomu cukru we krwi. Obserwować takiego ucznia, zwracać uwagę na nietypowe zachowania, mogące świadczyć o tym, że coś niedobrego dzieje się z jego organizmem, np. zbytnie rozleniwienie, senność, utrudniony kontakt.

 

P. K. - Co powiedzieliby Państwo rodzicom, którzy właśnie dowiedzieli się o chorobie dziecka?

p. D. K. - Że to nie jest wyrok, to nie jest tragedia, żeby cieszyli się, że to „tylko” cukrzyca, z którą można normalnie żyć.

 

Dziękujemy pani Dorocie Kyzioł i Igorowi za przyjęcie zaproszenia zespołu redakcyjnego Samorządu Uczniowskiego.

 Zdjęcie użytkownika Szkoła Podstawowa Nr 2 Lwówek Śląski.

Dziękujemy naszym szkolnym redaktorom: Paulinie Kuklińskiej VIIa, Weronice Drabowicz VIIa, Oliwii Zabłockiej VIIa, Annie Sawickiej VIIb, Patrycji Karpowicz VIIb, Klaudii Delinowskiej VIIc, Nikoli Zmarzła VIIc, Dominikowi Suskiemu VId, Monice Przybyła VIIc, Weronice Patulskiej VIIc, Zuzannie Kosakowskiej VIIc za pomoc w przygotowaniu i przeprowadzeniu wywiadu.

 Zdjęcie użytkownika Szkoła Podstawowa Nr 2 Lwówek Śląski.

Organizatorzy: Karolina Kalus-Mazurek, Anna Bogdan, Nina Suska.

Galeria



Przejdź do góry